Co wybrać na pękające pięty?

Co wybrać na pękające pięty? Niektórzy z nas borykają się z problemem pękających pięt. Jest to uciążliwe szczególnie dla kobiet, które chciałyby, żeby ich stopy pięknie prezentowały się w sandałkach w lecie. Jednak problem ten dotyka także wielu mężczyzn. Nieraz bolące pęknięcia są dla nas wielkim utrudnieniem w chodzeniu, również nie wyglądają one estetycznie. Podpowiemy Wam, jak poradzić sobie z tym problemem w zaciszu swojego domu i co wybrać na pękające pięty.

Objawy

Rozpoznanie wczesnych objawów pękających pięt jest ważne, ponieważ szybka reakcja może zapobiec temu problemowi. Początkowo zauważamy, że skóra jest mniej elastyczna pod wpływem ciężaru. O powstaniu tego problemu może świadczyć również coraz grubsza warstwa naskórka, a także zmieniający się kolor pięty na szary, żółty lub brązowy. Dodatkowo jeśli odczuwamy, że nasza skora jest bardziej wrażliwa niż zwykle, do tego występuje swędzenie skóry i jej nadmierna suchość, to znak, że pora zacząć działać. Jeżeli nie zauważymy wczesnych objawów bądź je zignorujemy, wtedy nasza skóra, pozbawiona nawilżenia, zmieni kolor na biały oraz zacznie łuszczyć się i pękać. Rany na piętach należą do wolno gojących się, zatem ważne jest, aby działać na początkowym etapie wystąpienia problemu.

Przyczyny pękających pięt

Żeby poradzić sobie z tym problemem, najpierw musimy poznać jego źródło. Tylko w ten sposób będziemy wiedzieć jak działać, żeby temu zapobiegać.

Nasze zdrowie

Z problemem pękających pięt boryka się wielu cukrzyków. Ich skóra jest dużo delikatniejsza, a przez to bardziej podatna na wszelkiego rodzaju uszkodzenia. Problem ten dotyka też osób otyłych, ze względu na wagę zwiększa się nacisk na stopy, a jeśli skóra nie jest dość elastyczna pęka. Niedobór witamin, szczególnie B5, jak również żelaza i cynku może powodować trudniejsze gojenie się ran.

Nieodpowiednie obuwie

Ważną kwestią jest dopasowane obuwie. Zbyt ciasne lub zbyt luźne, nieprzepuszczające powietrza buty, bardzo źle wpływają na kondycję naszych stóp. To samo dotyczy również skarpetek, przy ich wyborze musimy kierować się jakością materiału oraz tym, aby był on możliwie jak najbardziej naturalny i przepuszczający powietrze. Noszenie butów odsłaniających stopy, a zwłaszcza pięty, powoduje, że poduszka tłuszczowa, pozbawiona wsparcia, rozszerza się na boki. Chodzenie boso również może być przyczyną pękających pięt. Jednak nie jest to powód do wyrzucenia swoich ulubionych letnich butów. Wręcz przeciwnie, powinniśmy wtedy po prostu bardziej dbać o skórę na stopach, by dodać im elastyczności.

Brak wody

Nie tylko w czasie upałów powinniśmy pamiętać o przyjmowaniu płynów. Gdy w naszym organizmie brakuje wody, nasza skóra wysusza się, dotyczy to również naszych stóp. Należy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu organizmu przez cały rok, ponieważ nawilżanie zewnętrzne może okazać się w tym przypadku niewystarczające.

Zła higiena stóp

Wiele osób traktuje zrogowaciały naskórek na stopach tylko i wyłącznie pumeksem. Jednak samo ścieranie, zazwyczaj zbyt intensywne, nie spowoduje rozwiązania naszego problemu. Również zbyt silne środki myjące oraz niezachowanie odpowiedniej higieny mogą przyczyniać się do problemu pękających pięt. Jeżeli chcemy ścierać naskórek, pamiętajmy również o jego nawilżeniu.
Nieprawidłowa higiena stóp lub nawet jej brak może doprowadzać do takich schorzeń jak grzybica. Jest ona również powodem pękających pięt.

Brak odpowiedniego nawilżenia skóry

Wysuszona skóra jest najczęstszym powodem pękających pięt. Smarując swoją twarz kremem, a ciało balsamem, pamiętajmy również o nawilżaniu swoich stóp. Jest to podstawa do zachowania ich dobrej kondycji.

Jak zapobiegać?

Jeśli znamy już objawy oraz wiemy, co może powodować pękające pięty, warto jest wdrożyć działania, które mogą zapobiec temu problemowi. Nie warto czekać do ostatniego momentu, ponieważ leczenie może okazać się czasochłonne i kosztowne.

Tarka i pumeks

Pumeks i tarka nie są naszym wrogiem. Powinniśmy ich używać, gdy zauważymy, że nasza skóra robi się grubsza. Ważne jest jednak, by nie przesadzać i nie ścierać skóry zbyt często i zbyt mocno. Po takim zabiegu obowiązkowe jest nawilżanie skóry stóp.

Peeling i złuszczanie naskórka

W drogeriach oraz na stronach z artykułami kosmetycznymi możemy odnaleźć również wiele produktów, które pomogą złuszczyć nasz naskórek. Oprócz peelingów, skuteczne mogą okazać się skarpetki złuszczające. Nie wymagają one mechanicznego ściernia naskórka, tylko poprzez kwasy i inne substancje złuszczają naszą skórę. Efekt ten otrzymujemy zazwyczaj po około tygodniu od aplikacji. Należy pamiętać, żeby również nie przesadzać z tym rodzajem zabiegu, ponieważ może on spowodować odwrotny efekt. Ważne jest też, że jeśli na naszej skórze już pojawiły się rany lub otarcia, wtedy nie należy stosować skarpetek złuszczających, ponieważ spowoduje to ból, a nawet może utrudnić gojenie się ran.

Zobacz również:

Zmiana nawyków żywieniowych

Picie większej ilości wody oraz zmiana diety na bogatą w witaminy i minerały wspomoże kondycję naszej skóry, jak również zapewni jej elastyczność i miękkość. Przed drastyczną zmianą diety powinniśmy zasięgnąć porady dietetyka. Pomoże nam dobrać odpowiednią ilość kalorii oraz zbalansować ilość witamin, jaką powinniśmy przyjmować.

Natłuszczanie

Co wybrać na pękające pięty?Ważne jest nie tylko nawodnienie naszego organizmu od wewnątrz, ale również działanie na zewnątrz. Tak jak i całe ciało, tak i nasze stopy wymagają nawilżenia. Możemy je dostarczyć poprzez używanie kremów. Warto wybierać kremy z dużą ilością mocznika, musi on być wymieniony na pierwszym miejscu w składzie produktu. Dzięki niemu skóra zostanie zmiękczona, a proces rogowacenia się naskórka zostanie uregulowany. Pozwala on również na wnikanie wody do naszej skóry. Kremy z witaminą A, również będą dobrym wyborem. Witamina A reguluje wzrost tkanki nabłonkowej i pomaga w jej funkcjonowaniu.

Przy zakupie niektórych kremów w zestawie otrzymujemy skarpetki. Po wieczornej kąpieli, warto jest zatem posmarować swoje stopy grubą warstwą kremu i nałożyć je. Pozwoli to na optymalne wchłonięcie się kosmetyku, bez jego utraty poprzez wcieranie go w materiał naszej pościeli.

Regularność

Często popełniamy błąd, który polega na zbyt późnym reagowaniu na problem lub przypominaniu sobie o nim dopiero w okresie letnim, gdy chcemy, żeby nasze odsłonięte stopy pięknie się prezentowały. O ich higienę, a także nawilżanie musimy dbać cały rok. Warto wyrobić sobie takie nawyki, poprzez regularne stosowanie kosmetyków. Na początku może wydawać się to trudne, jednak po pewnym czasie takie czynności będziemy wykonywać automatycznie.

Jak leczyć popękane pięty?

Niestety problem już wystąpił i nie udało nam się mu w porę zapobiec. Nie oznacza to, że zostajemy z tym problemem już na zawsze. Istnieje kilka sposób leczenia pękających pięt.

Sposoby naturalne

Wiele osób chwali sobie dobroczynne działanie ziół. Często stosowana jest kąpiel stóp w siemieniu lnianym. Siemię lniane pod wpływem gorącej wody wytwarza substancję podobną do śluzu, który bardzo dobrze wpływa na skórę stóp. Dzięki takiej kąpieli stopy będą nawilżone i zmiękczone, a skóra będzie bardziej elastyczna. Również ziołowe napary dobroczynnie wpływają na skórę. Szałwia działa przeciwzapalnie, ziele nostrzyka przyśpiesza gojenie a nasiona kozieradki zmiękczają skórę.

Pielęgnacja kosmetykami

Przed nałożeniem kosmetyków powinniśmy najpierw namoczyć porządnie stopy, następnie delikatnie usunąć zrogowaciały naskórek, możemy to uczynić za pomocą pilnika lub pumeksu, przy czym należy wybrać pumeks, który się nie kruszy. W kolejnym kroku powinniśmy zaaplikować krem. Dobrze jest wybrać krem z mocznikiem, propolisem lub kwasem salicylowym.

Podolog

Jeśli nie jesteśmy w stanie poradzić sobie sami z pękającymi piętami, warto rozważyć wizytę u podologa. Jest to specjalista zajmujący się chorobami stóp. Praktycznie w każdym mieście znajdziemy gabinet podologiczny, lecz warto wybrać ten sprawdzony, używający profesjonalnych kosmetyków jak np. marki Kerpro. Podolog dokona diagnozy i dobierze dla nas najlepsze metody leczenia. Musimy pamiętać, aby stosować się do jego zaleceń i z nim współpracować.

Jakie prawa ma ochroniarz w swoim zakładzie pracy?

Jakie prawa ma ochroniarz w swoim zakładzie pracy? Praktycznie każda poważna firma korzysta z usług ochroniarzy. Agencja ochrony osób i mienia zapewnia nie tylko bezpieczeństwo pracowników i klientów, ale też minimalizuje szanse na kradzież mienia. Ochroniarze w zależności od miejsca swojej pracy mają różnorodne prawa w miejscu wykonywania zawodu. Podstawowe zasady są jednak zwyczajowo podobne. Czym różnią się te uprawnienia w zależności od zakładu pracy?

Prawa ochroniarza w zależności od miejsca pracy

Ochroniarz może pracować zarówno jako ochrona eventu, w biurowcu, supermarkecie, jak i przy produkcji filmu. W każdej z tych prac ma inny rodzaj uprawnień w trakcie wykonywania zawodu. Przykładowo przy ochronie imprez masowych trzeba przeszukiwać osobę przy wejściu, z kolei przy wejściu do sklepu jest to zabronione (chyba że jest podejrzana o kradzież). Istnieją specjalne rodzaje ochrony, gdzie pracownik skupia się na bezpieczeństwie jednej osoby.

Wiele w takim przypadku zależy od jego statusu. Występuje wtedy podział na ochronę kwalifikowaną i niekwalifikowaną. W przypadku tej pierwszej zakres praw jest dużo większy. Ochroniarze wpisywani są wtedy na specjalną listę pracowników, która może dotyczyć też zabezpieczeń technicznych. Dotyczy to też osób, które uzyskały w swoim czasie licencje pierwszego i drugiego stopnia. Istotne jest zatem przyporządkowanie miejsca pracy do statusu ochroniarza.

Ochrona kwalifikowana i niekwalifikowana

W celu znalezienia się w gronie osób z listy kwalifikowanej trzeba spełnić kilka warunków. To istotne z perspektywy tak odpowiedzialnych funkcji jak na przykład ochrona osobista VIP. Podstawą jest brak karalności, które potwierdzane jest przez specjalne zaświadczenie. Problem zaczyna się w przypadku dodatkowych szkoleń, które dotyczą między innymi strzelania i samoobrony. Ważna jest także znajomość wszelkich technik interwencyjnych. Obowiązują też specjalne przepisy z zakresu ochrony mienia i poszczególnych osób. Wszystkie te zdolności nabywa się na specjalnym kursie, który trzeba powtarzać regularnie co 5 lat.

To, co odróżnia ochronę kwalifikowaną od niekwalifikowanej jest właśnie znajomość przepisów i praw. Ochroniarze niekwalifikowani najczęściej są zatrudniani bez doświadczenia. To oferty, które pojawiają się na najpopularniejszych stronach z propozycjami pracy. Są zazwyczaj nisko opłacane i ograniczają się do obserwowania klientów bądź osób, które odwiedzają magazyn czy inne miejsce pracy. Często ich zakres obowiązków sprowadza się do informowania o niebezpieczeństwie ochroniarzy wyższych stopniem. Ich jedynym atutem jest monitoring oraz dobry wzrok.

Całkiem inaczej jest w przypadku osoby kwalifikowanej. Może ona we własnym zakresie ustalać, komu wolno, a komu nie wolno przebywać na terenie miejsca pracy. Dozór mienia polega między innymi na legitymowaniu osób, czyli żądania od nich dokumentów uprawniających do bycia w danym miejscu. Może ona wyraźnie oznajmić, że dany gość budynku ma go jak najszybciej opuścić. W przypadku stwierdzenia zagrożenia ze strony podejrzanej osoby może też wezwać służby publiczne typu policja. To, co wyróżnia pracownika kwalifikowanego jest możliwość skorzystania ze środków przymusu bezpośredniego. Ciąży wtedy na nim duża odpowiedzialność. Może wtedy korzystać pałek, kajdanek, a nawet psów służbowych i broni palnej.

Obowiązki ochroniarza w miejscu pracy

Na polecenie osoby korzystającej z miejsca pracy ochroniarza – może ona poprosić go o okazanie legitymacji. W przypadkach ochrony niekwalifikowanej trzeba wtedy poprosić o to przełożonego. Ochrona fizyczna obiektów nie może przełożyć się na przekraczanie uprawnień, bo grozi to odpowiedzialnością karną. Obowiązkiem ochroniarza jest dostosowanie się do obowiązujących procedur, nawet kosztem podejrzenia klienta o kradzież lub nieprawidłowe zachowanie. Klient w bardzo prosty sposób może oskarżyć ochroniarza o np. naruszenie nietykalności cielesnej. Zasady powinni opanować też osoby ochrony niekwalifikowanej.

Czy ochroniarz ma prawo przeszukać klienta?

Jakie prawa ma ochroniarz w swoim zakładzie pracy?Od zawsze w Polsce trwa dyskusja na temat przekraczania uprawnień podczas przeszukiwań. Wiele osób czuje się niepewnie podczas zakupów i nie wie, czy mogą zostać poproszone o pokazanie plecaka lub kieszeni. Przeszukiwanie to nie ochrona imprez masowych, gdzie do takich sytuacji dochodzi bardzo często. Rozwiązania siłowe są ostatecznością i praktycznie w ogóle się nie zdarzają. Wyjątkiem jest wyjątkowa agresywność klienta lub bardzo podejrzane zachowanie.

W przypadku sklepów ochroniarze mogą jednak jak najbardziej zapytać o zawartość rzeczy klienta. Dzieje się to jednak wyłącznie po przekroczeniu linii kas lub wyjścia sklepowego. Jeżeli jednak wszystko dzieje się w środku sklepu – ochroniarz nie ma takich uprawnień w miejscu pracy jak policja. Nie może też przesłuchiwać danej osoby. Ochroniarz może jedynie podejrzewać o coś klienta, a dopiero potem zweryfikować wszystko przy kasie i wyjściu. Jeżeli podejrzana osoba odmówi to ochrona może poprosić delikwenta o udanie się do pomieszczenia socjalnego. Tam może odbyć się szczegółowe przeszukanie. Klient może odmówić, ale może liczyć się z przyjazdem policji. Nawet w przypadku ochrony niekwalifikowanej, która taki sklep często obsługuje.

Jakie rolety zewnętrzne wybrać

Jakie rolety zewnętrzne wybrać – wybór odpowiednich rolet do domu to nie tylko kwestia estetyki i ładnego dodatku widocznego we wnętrzach pokoi. To także elementy spełniające funkcje użytkowe, pozwalające chronić wnętrza przed wzrokiem przechodniów, wpadaniem promieni słonecznych w upalne dni czy też, jak w przypadku rolet zewnętrznych – antywłamaniowych, pozwalają one chronić wnętrze domu czy mieszkania przed wtargnięciem do środka osób niepowołanych. Jakie rolety wybrać, czym się różnią między sobą i jakie rozwiązania stosowano kiedyś, gdy rolety i markizy nie były popularne w Polsce.

Rolety różnego rodzaju to element aranżacji okien w wielu domach – zagościł stosunkowo niedawno w polskich mieszkaniach

Coraz więcej osób decydując się na wystrój swojego wnętrza mieszkania czy domu, rezygnuje z firanek oraz zasłon. Przez wiele dziesięcioleci w Polsce był to nieodłączny element estetyki okiennej. Dzisiaj jednak w wielu mieszkaniach młodych osób zasłon oraz firan już nie spotkamy. Skąd wzięła się taka zmiana? Tutaj odpowiedź jest prosta. Od kiedy na polskim rynku zaczęły pojawiać się rolety okienne i coraz więcej osób zaczęło je montować u siebie, wówczas dla wielu okazało się, że firany z zasłonami są zbędne, wymagają zdecydowanie więcej pracy przy nich. Ściąganie, pranie, zakładanie, to czynności, które są czasochłonne i nie dostarczają zbyt wiele satysfakcji. Opcja z wykorzystaniem rolet jest o wiele bardziej ergonomiczna, szybsza. Zasłony wiszące w oknach oprócz funkcji estetycznej i ozdabiania pomieszczenia, to spełniały także swoją funkcję zasłaniania okna. Jest to przydatne w kilku przypadkach.

Coraz więcej osób rezygnuje w mieszkaniach z wieszania firan i zasłon – rolety zasłaniające okna – skąd wzięła się ich popularność?

Kiedy mamy bardzo słoneczne dni latem, a temperatury sięgają zawrotnych wartości, wówczas dobrze jest zasłonić okno przed promieniami słonecznymi. Dzięki temu pomieszczenia będą się zdecydowanie mniej nagrzewać, a domownicy także bez klimatyzacji wśród swoich czterech ścian będą czuli się jak najbardziej komfortowo. Drugą ważną użytkową funkcję, jaką pełnią zasłony, to możliwość zasłonięcia okien wieczorem, kiedy w pokoju jest zapalone światło i wszystko widać z zewnątrz. Jeśli chcemy uniknąć wzroku przechodniów, którzy zaglądali do naszego okna, to właśnie do tego celu wykorzystywano zasłony. Natomiast kiedy pojawiły się na rynku rolety na okna, to coraz więcej osób zaczęło sięgać właśnie po nie. Na początku były metalowe – paski, które się rozsuwały, aby światło wpadło do środka pomieszczania i zasuwały, kiedy chcieliśmy zakryć całe okno. Przez długo czas takie właśnie rolety cieszyły się bardzo dużą popularnością. Były jednak dosyć ciężkie i zostały po jakimś czasie wyparte przez ich lżejsze – materiałowe odpowiedniki. Najpopularniejsze żaluzje dzisiaj to te, które przyczepiane są na górze ramy okiennej, swobodnie zwisają z rolki na oknie, a z jednej strony znajduje się sznureczek, dzięki któremu w każdej chwili można roletę zwinąć, odsłaniając dostęp do światła dziennego.

Popularne rolety materiałowe w wielu domach – skąd wynika zapotrzebowanie na taki rodzaj żaluzji?

Rolety materiałowe zyskały swoją popularność między innymi dzięki bardzo prostemu montażowi, przystępnej cenie, która pozwala na zakup wielu osobom. Co więcej, rolety te występują w różnych kolorach i odcieniach, dlatego z czasem zaczęły pełnić również funkcję estetyczną, będąc elementem kolorystycznym w przestrzeni mieszkania. Wybierając rolety, warto zdecydować się na neutralny, ale jednolity kolor, który będzie pasował do wszystkich pomieszczeń. Z jednej strony będzie to wyglądało spójnie i estetycznie z zewnątrz, z drugiej zaś strony będzie to kolorystyczny motyw przewodni w naszym mieszkaniu, który może przewijać się przez różne pokoje. Z kolei dla osób mieszkających na co dzień w domach, gdzie okna usytuowane są dosyć nisko, bardzo ważnym elementem są rolety zewnętrzne, czyli rolety antywłamaniowe.

Poznaj koniecznie:

Rolety zewnętrzne – antywłamaniowe, pozwalające uchronić mieszkanie przed wtargnięciem do środka osób niepowołanych – jakie znajdziemy na rynku

Na rynku znajdziemy rolety zewnętrzne automatyczne, które będą się zasuwały i odsuwały za pomocą pilota albo możemy zdecydować się na rolety ręcznie zaciągane. Rolety te będą różniły się między sobą zarówno pod względem jakości, a co za tym idzie także pod względem ceny. Rolety zewnętrzne mają specjalne oznaczenia, które określają na ile skuteczne są konkretne rolety antywłamaniowe. Im wyższa jakość materiałów i zabezpieczenia, tym trudniej dostać się do środka domu, a także cena również w takim przypadku wzrasta. Warto jednak pamiętać, że zakup takich rolet jest inwestycją na lata i po zamontowaniu ich na naszych oknach, będą nam służyły możliwie jak najdłużej. Dzisiaj w domkach jednorodzinnych, wolnostojących jest to już standard. Podobnie jeśli chodzi o mieszkania na parterze, gdzie również można dostać się przez okno do środka z zewnątrz. Wówczas warto rozważyć zakup rolet zewnętrznych, które mogą pomóc nam uchronić nasze mienie od kradzieży czy dewastacji.

Mieszkanie nad morzem – kupić czy wynająć?

Mieszkanie nad morzem – kupić czy wynająć? Zamieszkanie w miejscowości nadmorskiej może mieć różne przyczyny. Dla niektórych jest to wyjazd na studia, dla innych zmiana miejsca zatrudnienia. Jeszcze inni szukają po prostu ustronnego miejsca, w którym będą mogli spędzić czas na emeryturze. Problematyczna jest zawsze kwestia znalezienia odpowiedniego dla siebie mieszkania. Większość osób stoi przed dylematem, czy lepiej mieszkanie nad morzem kupić, czy może wynająć? Odpowiadamy.

Nieruchomości coraz droższe

Wiele osób nie wyobraża sobie mieszkać “na wynajmowanym”. Dotyczy to w szczególności tych, którzy w nadmorskiej miejscowości planują osiąść na dłużej. Niemniej jednak napotykają oni jeden, poważny problem na drodze do zakupu wymarzonego mieszkania nad morzem. Są nim ceny, które stale rosną. Jeżeli chwilowo nie idą w górę, to utrzymują się na bardzo wysokim poziomie. Ceny mieszkań to ogromny problem w skali całego kraju. Niemniej jednak to właśnie w miastach położonych nad morzem ceny mieszkań są najwyższe. Nic nie wskazuje na to, aby w kolejnych miesiącach miały one spaść. Ile będziemy potrzebowali na kupno mieszkania w Gdańsku lub w Gdyni? Otóż mieszkanie, które ma około 50 metrów kwadratowych, kosztuje mniej więcej pół miliona. Mowa tutaj o mieszkaniach z rynku pierwotnego. Na rynku wtórnym ceny są minimalnie niższe. Jeżeli jednak marzy nam się większe mieszkanie, to będziemy musieli zapłacić odpowiednio więcej. Wiele mieszkań nadmorskich kupowanych jest na kredyt. Tymczasem im wyższa kwota kredytu, o którą wnioskujemy, tym więcej większą zdolność kredytową musimy posiadać. Jeśli zaś chcemy kupić mieszkanie bez zaciągania kredytu, to musimy posiadać bardzo duży kapitał na start. Choć sytuacja na rynku wtórnym nieruchomości nadmorskich wygląda nieco lepiej, w dalszym ciągu pozostawia wiele do życzenia. Mieszkania są bardzo drogie, gdyż zazwyczaj w zamian za niższy standard otrzymujemy lepszą lokalizację. Co więcej, właściciele mieszkań oraz deweloperzy wiedzą, jaką popularnością cieszą się miejscowości nadmorskie. Mowa tutaj nie tylko o potencjalnych mieszkańcach, ale również o inwestorach. Kupują oni mieszkania, które następnie chcą wynajmować chociażby turystom. Z tego też powodu ceny mieszkań nad morzem są tak wysokie i nic nie wskazuje na to, aby miały spaść.

A może wynajem?

ceny-nieruchomości-SardyniaWynajem mieszkania to bardzo popularna opcja chociażby u naszych zachodnich sąsiadów, Niemców. Niemniej jednak w Polsce nie przyjęła się ona zbyt dobrze. Każdy bowiem marzy o własnym mieszkaniu, w szczególności takim, które położone jest nad morzem. Co więcej, ceny mieszkań na wynajem w ogóle nie zachęcają. Tutaj ponownie – problem ten zauważamy w skali całego kraju, jednak miejscowości nadmorskie prezentują go dobitnie. Wynajem mieszkania kosztuje tutaj około 1500-2500 zł miesięcznie. Uważne osoby szybko orientują się, że tyle – mniej więcej – wynosi miesięczna rata kredytu hipotecznego. Okazuje się więc, że wynajem wcale nie jest opłacalny. Ma on rację bytu jedynie w przypadku studentów. Decydują się na niego również osoby, które nie chcą mieszkać nad morzem zbyt długo. Oczywiście, także i turyści wynajmują mieszkania, tyle że krótkoterminowo. Co istotne, podana kwota dotyczy zazwyczaj wartości odstępnego. Do tego musimy jeszcze doliczyć czynsz oraz opłaty bieżące za wodę, gaz czy prąd. Niestety, okazuje się, że na wynajem mieszkania nad morzem stać tylko nielicznych. Dodatkowo jest to rozwiązanie właściwie dla nikogo nieopłacalne. Nic więc dziwnego, że wynajem przestaje cieszyć się popularnością. Jedynie turyści wciąż pozostają wiernymi fanami najmu krótkoterminowego. Oczywiście nieco inaczej prezentują się ceny kawalerek, a inaczej dużych, dobrze wyposażonych mieszkań. Niemniej jednak musimy pamiętać o tym, że w stosunku do innych miejscowości, ceny te w dalszym ciągu są bardzo wysokie. Warto skusić się więc na ofertę, która w cenie odstępnego zawiera już czynsz. Takich propozycji jest stosunkowo niewiele, jednak pozwalają one wiele zaoszczędzić.

Poznaj również:

Gdzie mieszkać nad morzem?

Osoby, które chciałyby zamieszkać w nadmorskiej miejscowości, mają nie lada orzech do zgryzienia. Decyzja pomiędzy kupnem mieszkania, a jego wynajmowaniem, jest bardzo trudna. Czasami jednak to życie podejmuje ją za nas. Przykładem jest sytuacja, w której nie mamy odpowiedniej zdolności kredytowej. W przypadku jej braku bank nie udzieli nam kredytu, który miałby sfinansować zakup mieszkania. Wtedy też nie mamy innego wyboru – musimy wynająć nieruchomość, jeśli chcemy mieszkań nad morzem. Rozwiązaniem wydaje się zakup mieszkania w mniejszym mieście i dojeżdżanie do pracy czy na uczelnię. W pewnym sensie może się to okazać pomocne, jednak ceny w nadmorskich miejscowościach są na ogół bardzo wysokie bez względu na to, czy mieszkamy w Gdańsku, czy pod nim. Co ciekawe, ceny mieszkań szybują w górę wraz z początkiem sezonu wakacyjnego. Chętnie kupują je wtedy inwestorzy, którzy zainteresowani są wynajmowaniem ich turystom jeszcze w tym sezonie. Pamiętajmy więc, aby zakupu mieszkania dokonać w innym terminie, na przykład na jesień.

Jak obliczyć, ile tapety potrzeba?

Jak obliczyć, ile tapety potrzeba? Nowoczesne, modne tapety do przedpokoju i innych domowych pomieszczeń to dziś powszechny standard. Kupimy je w niezliczonych kolorach, odcieniach, wzorach i fakturach. Dobre jakościowo tapety są trwałe, a niektóre można nawet wielokrotnie prać i malować. Te najlepsze ozdabiają pomieszczenie przez wiele lat bez konieczności ich regularnego odnawiania. Ponadto są one bezpieczne dla człowieka i można ją łatwo skleić – nawet samodzielnie.

Szerokość rolki tapety wynosi zazwyczaj 53, 70 lub 106 centymetrów. Długość jest z kolei standardowa i wynosi nieco ponad 10 metrów, a w rzadkich przypadkach – 25 metrów. Obliczenie, ile tapety i kleju będzie potrzebne do sklejenia pomieszczenia, nie będzie trudne. Wszystkie tapety są oznaczone specjalnymi ikonami, które wskazują warunki ich działania i klejenia. Szerokie, profesjonalne tapety do obiektów użyteczności publicznej z reguły nie jest tak powszechnie dostępne jak zwykłe.

Zastosuj odpowiednie obliczenia

Z pomocą przyjdzie Ci następująca formuła: musisz pomnożyć szerokość ściany przez jej wysokość. Da ci to wynik, ile metrów kwadratowych tapety potrzebujesz do jej pokrycia. Standardowe rolki tapet, jakie znajdziemy w polskich sklepach mają wymiary 10,05 m na 0,53 m, co daje nam 5 metrów kwadratowych.

Teraz wystarczy podzielić powierzchnię ściany przez powierzchnię rolki. Dla przykładu: interesuje Cię nowa tapeta w korytarzu. Jeśli wysokość ściany w tym miejscu wynosi 2,80 cm, jej szerokość zaś 5 m, oznacza to 14 metrów kwadratowych. Możesz być więc pewien, że potrzebujesz niecałych trzech rolek tapety 10,05×0,53, żeby pokryć całą jej powierzchnię. Ważne! Wszystkie operacje muszą być obliczane w tych samych jednostkach, najlepiej w metrach. Warto też pamiętać, że nie wszystkie tapety są jednolite i niektóre trzeba dzielić na pasy w ten sposób, by ich wzory pasowały do siebie. Często mają tak tapety dziecięce, które z reguły są dość wymyślne. Na opakowaniu każdej tapety powinna zawierać się na ten temat odpowiednia informacja. Wskazuje ona długość lub interwał, po którym wzór tapety się powtarza – tego właśnie wzoru należy przestrzegać.

Ile waży rolka tapety o szerokości metra?

Wprawdzie papier z włókniną potrafi trochę ważyć, ale na koszt dostawy ma wpływ nie waga, a wielkość rolek. Czasem jednak wiedza o tym, ile waży dana rolka może się przydać – do różnych zastosowań. Jeśli chodzi o podział na wagę, najczęściej mamy do czynienia z trzema rodzajami tapet. Najprostsza i tania tapeta na prostym papierze, który łatwo się odrywa waży ok. 40 gramów na metr kwadratowych. 10-metrowa rolka waży wówczas mniej niż pół kilo! Są to często tapety dla dzieci, które niekoniecznie muszą posiadać ekstremalną wytrzymałość. Tapeta na twardym papierze lub na podłożu winylowym, która z łatwością wytrzymuje własny ciężar waży ok. 80 gramów na metr kwadratowy, dzięki czemu 10-metrowa rolka waży około kilograma. To dość popularne rodzaje tapet, które stosuje się w różnego rodzaju pomieszczeniach. W końcu mamy wielowarstwowe tapety winylowe i flizelinowe, których często nie da się zerwać nawet siłą. Tu z kolei mamy do czynienia z wagą ok. 120 gramów na metr kwadratowy. 10-metrowa rolka waży zatem około półtora kilograma. Zazwyczaj taką wagę osiągają tapety do obiektów użyteczności publicznej, które często mają nawet więcej, niż 10 metrów długości. Generalnie waga zależy też od wilgotności i gęstości podłoża. Z zasady jednak materiał tapety pozwala jej wytrzymać własny ciężar na długości 3-4 metrów, nawet jeśli jest posmarowana klejem.

Zobacz również:

Gdzie jest góra, a gdzie dół tapety?

W tym przypadku górna krawędź znajduje się na końcu rolki, a dolna – w jej środku. Osoba, która stoi na stołku trzyma dłońmi górną krawędź tapety na wybranym poziomie poziomie, dolną zaś rozwija się i odcina. Ogólnie rzecz biorąc, w przypadku tapety jednokolorowej lub o niejasnym wzorze nie ma znaczenia, w którym kierunku będziemy ją kleić. Symetryczna tapeta w kwiaty może jednak wymagać dokładnego sprawdzenia, gdzie jest “początek”, a gdzie “koniec”.

Przeznaczenie tapet o dużych rozmiarach

Duże pomieszczenia, takie jak sale wystawowe, koncertowe, czy też wnętrza baraków obozów wojskowych także można tapetować. Przeznacza się do tego specjalne tapety do obiektów użyteczności publicznej. Długość rolki takiej tapety wynosi 25 metrów, a czasem nawet i jeszcze więcej. Aby rozłożyć i przykleić taką tapetę, potrzeba kilku osób jednocześnie. Nie jest to więc idealny wybór na tapetę w korytarzu – ich grubość i masa jest znacznie większa, niż w przypadku zwykłej tapety. Szorstka i wytrzymała powierzchnia jest natomiast nieodpowiednia w przypadku mieszkania, gdzie będzie to wyraźnie widoczne. Wybór takich tapet nie jest duży i jest mało prawdopodobne, aby można je było znaleźć w sklepie. Dodatkowo tego rodzaju tapeta może mieć grubość większą niż 2 metry. Skąd taki rozmiar? Obraz, jaki się na nich znajduje musi pokrywać całość tapety, przez co nie widać “szpar” i wgłębień między jej poszczególnymi elementami.

Jaka gładź szpachlowa na farbę?

Jaka gładź szpachlowa na farbę? Remont mieszkania wiąże się często ze zmianą kolorystyki pomieszczeń. Malowanie nowej warstwy farby na starą, jeśli są tej samej kolorystyki nie niesie większego ryzyka. Oczywiście pod warunkiem, że stara się nie łuszczy. Jeśli tak się jednak dzieje, w niedługim czasie również nowa warstwa zacznie pękać, a co za tym idzie efekt będzie bardzo nietrwały.

W pierwszej kolejności, nim przystąpi się do malowania, warto sprawdzić na ile mocno farba przylega do podłoża. Można w tym celu co 4 metry wykonać krzyżowe, niewielkie nacięcia na ścianie, które później można uzupełnić masą akrylową. Po ich wykonaniu należy nakleić taśmę, a potem szybko ją zedrzeć. Jeśli na taśmie pozostała tylko niewielka ilość odprysków, świadczy to o tym, że farba w dalszym ciągu bardzo mocno trzyma się podłoża. Jeśli jednak odpadły większe płaty, niestety, ale potrzebne będzie usunięcie starej warstwy, by w odpowiedni sposób przeprowadzić malowanie.

Czy można nakładać szpachlę na farbę?

Producent chemii budowlanej przewiduje szereg produktów, które ułatwiają prace remontowe, jak też budowlane. Gładź szpachlowa należy do produktów, które są w powszechnym użyciu. W szczególności swoje zastosowanie mają do wysokiej jakości wygładzenia ścian, nim te zostaną pokryte farbą lub tapetą. Poprzez odpowiedni dobór materiału, remonty przebiegają bardzo sprawnie, a przy tym czysto. Hurtownia chemii budowlanej w swojej ofercie posiada zarówno gładzie sypkie, które rozrabia się samodzielnie, jak również gotowe masy. Zaletą tych drugich jest możliwość ich aplikacji zarówno wałkiem, jak też w sposób tradycyjny. Co więcej materiał może być nakładany także przy użyciu specjalnych agregatów, które stosowane są przez profesjonalne firmy remontowo – budowlane. Jeśli chodzi o samo nałożenie gładzi na farbę tak na prawdę nie trzeba kupować materiału ściśle przeznaczonego do tego typu prac. Jednak należy zadbać o to, aby w odpowiedni sposób wyczyścić podłoże. W tym celu najlepiej zaopatrzyć się w mydło budowlane, które ułatwi oczyszczenie ściany z różnego typu elementów i zabrudzeń, które wpływają na przyczepność materiału do powierzchni. Drugą, bardzo ważną kwestią jest wykorzystanie masy akrylowej, która uzupełnia ewentualne, większe ubytki w strukturze ściany. Trzeba pamiętać, iż gładź szpachlowa jest krucha po zaschnięciu, dlatego trzeba nakładać jej niewielką ilość, warstwa nie może być grubsza niż kilka milimetrów. Często stosuje się zatem dwie warstwy gładzi. Gotowe gładzie gipsowe przyśpieszają cały proces. Co więcej nie potrzeba specjalnych narzędzi do ich rozmieszania. Materiał jest gotowy do użycia tuż po otwarciu.

Co zrobić jeśli farba kruszeje?

Trzeba pamiętać, że gładź można nakładać wyłącznie w sytuacji, gdy farba dobrze przylega do podłoża. Jeśli jednak widoczne są pęknięcia lub odpada ona płatami, samo zaszpachlowanie ściany nie pomoże w jej zabezpieczeniu. W niekrótkim czasie nowa warstwa szpachli zacznie pękać i odpadać wraz ze starą farbą. W tym przypadku należy usunąć warstwę farby. Jeśli ściana pomalowana była farbami olejnymi, najlepszym sposobem jest zakup specjalnego preparatu, który ułatwia usuwanie tego typu materiałów. W przypadku natomiast farb akrylowych, można wykorzystać papier ścierny oraz szpachelkę, którą zdziera się farbę. Dopiero po odpowiednim przygotowaniu nawierzchni można przystąpić do pracy, w postaci nakładania gładzi szpachlowej.

Czy zawsze trzeba użyć gruntu malarskiego?

Trzeba mieć na uwadze, że gładzie gipsowe są materiałami, które intensywnie spijają wodę. Oznacza to, że ich malowanie, bez uprzedniego gruntowania, prowadzi do sytuacji, w której w ścianę wsiąka duża ilość farby. Przez to remont staje się o wiele trudniejszy, jak też bardziej kosztowny. Dlatego grunt malarski musi być użyty. Po wyschnięciu szpachli, co najczęściej trwa około dwie godziny, można przystąpić do gruntowania ściany. Materiały tego typu powstają na bazie akrylu lub innych składników, które ograniczają tworzą warstwę ochronną. Dzięki temu zarówno wilgoć, jak też farba nie wsiąkają w ścianę. Zastępczo można wykorzystać grunt uniwersalny, który ma wszechstronne zastosowanie.

Zobacz również:

O czym pamiętać podczas remontu?

Jeśli z remontem wiąże się nakładanie gładzi szpachlowej, należy pamiętać o jej szlifowaniu. Wiele produktów tego typu obróbce poddawanych jest po wyschnięciu. Wiąże się to jednak ze sporym zapyleniem w pomieszczeniu. Jeśli prace przeprowadzane są w ramach remontu, może to znacząco utrudnić późniejsze spotkanie, jak też spowodować sporo bałaganu. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest zakup materiału, który może być szlifowany na morko. Dzięki temu w pomieszczeniu będzie o wiele mniej kurzu. Przed przystąpieniem do prac remontowych, trzeba sprawdzić nie tylko, czy farba przylega mocno do podłoża, ale również czy warstwa gipsu nie zwietrzała i nie jest krucha. W przypadku gdy tak się stało, trzeba wykonać bardziej gruntowne prace naprawcze, które polegają na usunięciu starego gipsu oraz nałożeniu nowego. W innym przypadku pojawią się pęknięcia, a nowa farba zacznie odpadać od ściany.